O patriotyzmie

Drogi Ty,

Co możesz sensownie powiedzieć o patriotyzmie? Czy to nie tylko jedno z tych wzniosłych słów, które używamy kilka razy w roku? Zastanówmy się razem co się pod nim kryje. 

Najczęściej patriotyzm jest definiowany jako cnota umiłowania Ojczyzny. Miłość ojczyzny – brzmi znajomo; ale czy możemy to jakoś zanalizować?

I. OJCZYZNA
Zacznę od najbardziej problematycznego pytania: czym jest Ojczyzna? Problematyczność polega na tym, że to dość złożone pojęcie: nie jest to ani kraj, ani grupa ludzi, ani kawałek ziemi, ani państwo, choć z tym wszystkim ma coś wspólnego. Musi istnieć jakaś jedna rzecz, która zbiera to wszystko razem; coś, do czego się odnosimy mówiąc Ojczyzna.
Chodzi o nasze źródło, a więc po trosze o język, historię, kulturę, gromadę ludzi, położenie geograficzne. Innymi słowy, wszystko to, co ukształtowało naszą tożsamość. Ja i Ty jesteśmy tym, kim jesteśmy dzięki Ojczyźnie.

II. MIŁOŚĆ
O jakiej miłości mówimy w kontekście patriotyzmu? Po pierwsze, to nie miłość na poziomie uczuć, lecz woli, tzn. nie ten jest patriotą, który ma piękne uczucia patriotyczne, ale ten, kto z łatwością przyjmuje i wykonuje obowiązki wobec Ojczyzny.
Po drugie, jest to miłość sprawiedliwa, która próbuje spłacić dług, jaki każdy wobec Ojczyzny ma. Co więcej, Ojczyzna ten dług  może egzekwować (pobór do wojska, podatki). Warto też zaznaczyć, że uchylanie się od wszelkich obowiązków patriotycznych z powodu sprawującego aktualnie władzę rządu jest albo głupotą albo tchórzostwem.

III. CNOTA
O patriotyzmie możemy powiedzieć jeszcze jedną ważną rzecz: to cnota. W związku z tym, daje się wyróżnić cała klasa obowiązków każdego patrioty. Podzielimy je na dwie grupy:

  • Obowiązki wobec siebie: Ojczyznę trzeba znać, aby móc ją miłować. Trzeba więc poznawać to, co chce się kochać. W związku z tym wyłania się konkretny obowiązek patrioty: (i) poznawać Ojczyznę pod względem historycznym, geograficznym i kulturowym.
    Po drugie; (ii) jak każdą cnotę patriotyzm trzeba rozwijać i pielęgnować np. przez uroczyste obchodzenie świąt narodowych, branie udziału we wspólnych inicjatywach patriotycznych, czy  śpiewanie pieśni sławiących Ojczyznę. To najprostsze sposoby na rozwijanie w sobie uczuć patriotycznych.
  • Obowiązki wobec Ojczyzny: (iii) działać, aby istniała i żyła pomyślnie; ten postulat powołuje do przeróżnych działań; od dbałości o język do podejmowania walki (nawet umierania) w obronie Ojczyzny.
    Tu warto zaznaczyć jedno: mimo, że patriotyzm ma wymiar duchowy (cnota), to jednak wiąże się z konkretnym miejscem na mapie, a zatem ekologia (dbanie o ziemię praojców) jest także powinnością patrioty. To dzisiaj drażliwy temat, ale trzeba to powiedzieć jasno: nie jest patriotą ten, kto zamiast segregować odpady, wywozi je do lasu.
    Inny obowiązek (iv) to dbanie o kulturę ojczystą i promowanie tego, co w Ojczyźnie najlepsze na arenie międzynarodowej.

Warto jeszcze wspomnieć dwa niebezpieczeństwa wynikające z pomieszania patriotyzmu z nacjonalizmem. Powstały z nich dość popularne mity, które prowadzą do wielu nieporozumień.

  1. Mit pierwszy polega na rozbuchaniu patriotyzmu aż do nacjonalizmu. Na czym to polega? Gdy uznaje się wyższość swoich rodaków nad innymi ludźmi; kiedy rości się swojemu narodowi prawa do obiektywnej wyższości od innych narodów – wtedy mamy do czynienia z nacjonalizmem. A przecież można kochać swój kraj, ba, można go nawet bronić zbrojnie, bez wynoszenia go ponad inne.
  2. Druga skrajność to uznawanie jakichkolwiek zachowań patriotycznych za nacjonalistyczne, czy faszystowskie (np. w imię opacznie rozumianej poprawności politycznej). Taka postawa wywodzi się z błędnego rozumienia równościwg którego wszystkich powinniśmy traktować tak samo. A przecież większy mamy obowiązek w wobec Polski, niż Chile; nie powinniśmy więc traktować wszystkich narodów tak samo, lecz (jeśli mamy wybierać) przekładać interes swojego państwa nad innych.

O patriotyzmie powiedzieć można sensownie, że jest to CNOTA (III) KOCHANIA (II) OJCZYZNY (I), co zobowiązuje patriotę do konkretnych zachowań(i-iv). Warto też pamiętać o dwóch, skrajnie różnych interpretacjach patriotyzmu.

J.

2 komentarze

  1. Maciej Haberka
    ·

    Bardzo dobry tekst Jakub! Bardzo podobają mi się Twoje konkretne przykłady czym tak naprawdę patriotyzm jest i w jakich sferach życia może się przejawiać. Zastanowiło mnie natomiast Twoje porównanie patriotyzmu z nacjonalizmem. Myślę, że chodziło Ci o pewną skrajną postać nacjonalizmu (faszyzm). Mam wrażenie, że dokonując takiego porównania ukazałeś nacjonalizm jako coś „negatywnego”, chyba, że rzeczywiście tak uważasz. Generalnie nacjonalizm jest przekładaniem interesów swojego narodu ponad interes innego narodu, zatem jest to pojęcie funkcjonujące w relacji ja-inny naród, natomiast patriotyzm występuje w relacji ja-mój naród. Myślę, że nawet ciężko porównać te dwa terminy, gdyż funkcjonują w trochę innych rzeczywistościach. Uważam, też że w jakiś sposób nacjonalizm dopełnia patriotyzm, bardzo często te dwie postawy występują razem. Chciałem też zwrócić uwagę na to, że nacjonalizm nie musi być też rozumiany jako obiektywne „zło”. W USA postawy nacjonalistyczne są bardzo popularne (albo były popularne), natomiast w Europie właśnie ta poprawność polityczna o której wspomniałeś wyplewiła ten termin z przestrzeni publicznej, także Marsz Niepodległości jest uważany za marsz ekstremistów i skrajnych nacjonalistów.
    Dzięki za ten tekst 😉

    Odpowiedz
    1. Jakub Pruś
      ·

      Dzięki za komentarz, zwłaszcza za tę część z uwagami nt. nacjonalizmu. Najpierw jednak słowo o patriotyzmie:
      twoje rozróżnienie, choć dość porządkuje pewne nieporozumienia, to rodzi inne. Owszem, patriotyzm to relacja ja-ojczyzna, ale ta relacja ma implikacje w relacjach ja-inny naród. Dlatego ten schemat wydaje się nieco upraszczający. Co do nacjonalizmu:
      jak napisałem w punkcie drugim: „większy mamy obowiązek wobec Polski, niż Chile” – jeżeli to jest nacjonalizm, to ten nacjonalizm jest włączony w pojęciu patriotyzmu; większy mamy obowiązek pomagać polakom, niż nie-polakom. Jednak jeżeli ktoś uważa swój naród za OBIEKTYWNIE lepszy od innych, to już nie jest patriotyzm, lecz zło moralne lub po prostu głupota, bo przesłanek do takiego wniosku brak.
      I masz rację, Oxfordzki słownik podaje dwa znaczenia słowa nacjonalizm: pierwsze rozumiane jako uczucie patriotyczne, drugie jako postawa poczucia wyższości swojego narodu nad innymi. Dzisiaj częściej używa się tego słowa raczej w drugim znaczeniu, dla pierwszego stosując zamiennie „patriotyzm”.
      Taki nacjonalizm w drugim znaczeniu trzeba nam tępić, bo to zabobon i tępota.
      5!

      Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Jakub Pruś Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *