O męskości i męstwie

Drogi Ty,

Męskość to temat z którym związanych jest sporo mitów i zabobonów. Dlaczego? Może dlatego, że często zdarza się nam mieszać pojęcia. Może dlatego, że przyjmujemy bezkrytycznie to, co pompuje w nas mass-kultura. To pewnie tylko kilka z przyczyn. Aby wyjaśnić czym właściwie jest męskość, spróbujemy logicznie przeanalizować pojęcie męskości i zobaczyć co z tego wynika, a co jest tylko bezmyślnym przesądem. 

Nasza filozoficzna robota będzie polegała na zdroworozsądkowym zastanowieniu się co jest czym: czym jest męskość, a czym jest męstwo, co je łączy i na czym polega kryzys męskości. Gwoli jasności; nie będziemy zagłębiać się w światopoglądowe, religijne lub kulturowe argumenty, ale przeprowadzimy tylko analizę pojęć, z której każdy w wolności może wyciągnąć wnioski.

Męskość.
Czym jest? W oryginalnym znaczeniu to po prostu przynależność do płci męskiej. Chodzi o czysto biologiczną stronę bycia mężczyzną; czyli posiadanie takich i takich chromosomów, takiej budowy ciała itp. Tmęskość wrodzona, to nie tylko ciało, ale także psychika. Badania psychologów [źródła] pokazują, że mężczyźni mają naturalną skłonność do agresji i dominacji. Co więcej, większość mężczyzn ma psychiczną potrzebę potwierdzania swojej męskości (tzw. poczucie męskości).
Te właściwości biologiczne i psychiczne składają się na tzw. męskość wrodzoną (naturalną). I to jest męskość, na którą nikt nie ma wpływu – po prostu się z nią rodzimy.

Jest jeszcze drugie znaczenie słowa męskość. Zgodnie ze starym, amerykańskim przysłowiem:

Z męskością się nie rodzi, lecz męskość się zdobywa.

Tutaj nie chodzi o męskość naturalną (biologiczno-psychiczną). Nie można przecież zdobywać czegoś, co ma się od urodzenia. Chodzi więc o męskość wypracowaną (duchową), czyli o cnotę.

Dość często się zdarza, że oceniamy mężczyzn jako mniej lub bardziej męskich. Czy oceniamy wtedy ich męski organizm (geny, psychikę)? Nie, wtedy oceniamy ich męskiego ducha: postawy i zachowania. Innymi słowy, oceniamy ich męstwo.

Męstwo,
czyli cnota moralna, która zapewnia wytrwałość w dążeniu do dobra i przezwyciężania przeszkód, strachu (np. przed śmiercią), stawianiu czoła próbom, uzdalniająca do wyrzeczeń i ofiar w obronie słusznej sprawy [źródła]. Oczywiście, mężna może być też kobieta. Mężczyzna ma jednak tę właściwość, że większość z postaw i zachowań związanych z męstwem przychodzi łatwiej JEMU, niż JEJ. Zgodnie z tym, możemy powiedzieć, że męstwo to właściwie męskość ducha, nazywane też męskością wypracowaną

Powyższa definicja (najlepsza jaką znalazłem) mówi nam o męskości trzy rzeczy:
(i) to pokonywanie siebie; przekraczenie granic własnych możliwości. To walka ze sobą na wszystkich polach: z własnych strachem, egoizmem, zmęczeniem, pokusami, czy leniwstwem (np. mężne znoszenie cierpienia, mężne poświęcenie się dla bliskiej osoby).
(ii) przez to, że męstwo zawiera w sobie m.in. wytrwałość, konsekwentność i odpowiedzialność męstwo musi mieć charakter długofalowy – nie można stać się mężnym dzięki kilku wyczynom. Męstwo to proces stawania się mężczyzną, który nie musi być szybki i spektakularny (np. pracownie 14 godzin dziennie, robienie zakupów i przewijanie dzieci – oto heroiczne męstwo, które polega na wytrwałości i jest znacznie rozciągnięte w czasie).
(iii) to dążenie do DOBRA (…) i walka w SŁUSZNEJ sprawie – takie terminy jak dobro słuszność zakładają, że mężczyzna wie co jest dobre i słuszne – czego warto bronić i za co warto się poświęcać. Dlatego męstwo to również rozwaga; polegająca często na chłodnej analizie sytuacji i rozsądnej decyzji.

W wielkim skrócie powiedzieliśmy czym jest męskość i męstwo. Na męskość składają się te dwa podrodzaje: męskość wrodzona (biologiczne ciało i psychika) oraz męskość wypracowana (cnota męstwa). Przyjrzyjmy się teraz popularnym przykładom mieszania tych dwóch pojęć.

Mity odnośnie męskości i męstwa.

Najczęstsza pomyłką jest sytuacja, w której mężczyzna buduje poczucie męskości w oparciu o męskość wrodzoną, czyli swoją fizyczność lub psychiczność. Przykładem są mężczyźni, którzy poprzez adorację swojego ciała, agresję, impulsywność lub dominację chcą udowodnić swoją męskość. A to przecież męstwo jest drogą do pełni męskości.

Skutkiem powyższego mitu może być tzw. kryzys męskości. Polega to na tym, że mężczyźni nie rozwijają swojej męskości w stronę męstwa, ale zostają na poziomie męskości wrodzonej. Są mężczyznami tylko z nazwy (mówiąc wprost, z penisa), nie z ducha. Kryzys męskości zaczyna się wtedy, gdy mężczyzna, zamiast budować w sobie ducha wojownika, pracuje tylko nad wizerunkiem wojownika. 

Następny mit to tzw. macho. Mowa o postawie męskości, która poszukuje potwierdzenia samej siebie u kobiet. Zdobycie serca lub zaciągnięcie do łóżka partnerki ma udowodnić, że jest się mężczyzną. To oczywiście bzdura – męskość może potwierdzać się wyłącznie przez męstwo. W tym micie także mamy do czynienia z pomieszaniem męskości wrodzonej z męskością wypracowaną.

Ostatni mit jest trochę innego rodzaju; polega na zaprzeczeniu lub spłyceniu męskiej dzikości. Próbuje się zrobić z mężczyzn osobników, którzy dwa razy w tygodniu muszą pójść się wypompować, a co piątek ostro zabalować żeby się wyszaleć. Potem są już zupełnie normalni. W ten sposób redukuje się tzw. męską dzikość do cywilizowanego machania hantlami i picia piwa.

A jednak przez dzikość rozumiemy coś więcej niż to. Chodzi o element psychiki, który nieustannie pobudza mężczyznę do rozwoju, przekraczania siebie, rywalizacji, kreatywności, przygody lub walki.

Dzikość to to, co napędza męstwo.

Można z niej jednak zrobić tylko motywator do ćwiczeń na siłowni, a można ją traktować jako motor do robienia rzeczy wielkich. Podkreślę: wysiłek fizyczny jest bardzo dobrą drogą do budowania zarówno męskości fizycznej, jak i duchowej (np. samotna wyprawa w góry). Problem leży jednak w zredukowaniu męstwa tylko do ćwiczeń fizycznych. Chodzi o używanie fizycznego wysiłku (poziom biologiczny) do rozwoju męstwa (poziom duchowy). Każdy facet ma w sobie dzikość, którą musi umieć rozwijać, a nie spłycać.

Powyżej przeanalizowaliśmy koncepcję męskości, na którą składają się męstwo wrodzone (ciało i psychika mężczyzny) i męstwo wypracowane (duch męstwa). Pokazaliśmy także niektóre powszechne rozumienia męskości i wykazaliśmy ich niespojność.

5 komentarzy

  1. kp
    ·

    Z całym szacunkiem, ale podobnego bełkotu dawno nie czytałem. Szkoda, że sami mężczyźnie dają sobie zrobić siano z głowy i dawać sobie wmawiać, że na miano ,,mężczyzny” to sobie trzeba zapracować i zasłużyć. Mężczyzną się jest- a nie bywa od czasu do czasu w zależności od spełniania czyichś oczekiwań. Przez taki bełkot dużo mężczyzn jest przestraszonych- bo wmawia im się, że MUSZĄ mieć wszystko męskie i w każdej sekundzie swego życia udowadniać,że są mężczyznami. Później taki delikwent staje się ,,francuskim pieskiem” który robi nie to co chce- ale to co nakazuje kultura czy społeczeństwo- żyje w klatce stereotypów ,w myśl których mężczyzna MUSI robić to a tamto, bo jak nie to nie jest mężczyzną – zamiast być sobą, rozwijać swój własny, niepowtarzalny charakter. A najbardziej żenujące jest to, że większość panów sobie daje wcisnąć kit,że męskość to usługiwanie kobietom, spełnianie ich oczekiwań, płaszczenie się przed nimi- dużo mężczyzn jest dziś uzależnionych od kobiet emocjonalnie- bo wierzą, że to kobieta nadaje im męskość.takie podejście – w sensie ,,mężczyzną to trzeba dopiero zostać” sprawia,że mężczyznami się bardzo łatwo manipuluje i co kobiety robią bardzo chętnie właśnie grając na stereotypach.

    Swoją droga żenujące jest, że od kobie jakoś nie oczekuje się zdobywania kobiecości ani nie mówi ,,stawaniu się kobietą”- kobieta choćby całe życie leżała i malowała paznokcie to jakoś nikt jej nie zarzuci, że żadna z niej kobieta.

    Odpowiedz
    1. name
      ·

      Wydaje mi się, że w stosunku do kobiet społeczne wymagania są równie spore, jeśli nie większe. Kobieta również ma za zadanie odegrać określoną rolę w stadzie. W raz z bagażem kobiecości należy zachowywać się w określony sposób, dziewczynkom pozwala się na mniej – powinny byc mniej halasliwe, nie mogą prowokować strojem, zachowaniem myślą i zaniedbaniem, no i te stare ale jare hasło o kluczu i furtkach – to tylko pojedyncze przykłady. Prawda jest taka że każda płeć ma narzucone pewne normy, dziedziczone z dziada pradziada. Należałoby je po prostu interpretować po swojemu i szukać w tym czegoś co warte przestrzegania, bez znaczenia płci.

      Odpowiedz

  2. ·

    1. Nie ma żadnego kryzysu, tylko równość płci. I dobrze.

    2. Psychologia wcale nie dowodzi, że płcie różnią się czymkolwiek istotnym. Ludzie są różni.

    3. Tylko osoby słabe potrzebują potwierdzenia swojej płciowości. Ludzie mają naprawdę ważniejsze problemy.

    4. Dziki może być jaskiniowiec, ale nie cywilizowany człowiek. Dzikość to wada, a męstwo jest zaletą.

    5. Dusza jest bezpłciowa, tak jak Bóg.

    Odpowiedz
  3. Asia
    ·

    Zgadzam się z Autorem tekstu całkowicie. Nie można mylić męskości z męstwem. Przystojny mężczyzna o muskularnej budowie, z seksownym zarostem, lub innymi atutami fizyczności, które podobają się kobietom, z całą pewnością jest męski. Męskość można ocenić od pierwszego spojrzenia. Co innego z męstwem. Męstwo to inaczej wewnętrzna siła, być męskim w tym kontekście to być mężnym. To odwaga życiowa i całokształt postaw, szczególnie w obliczu trudnych sytuacji. Umiejetność zachowania zimnej krwi, dystansu do wydarzeń. Męstwo to siła wewnętrzna, oparcie, stabilność , prawdziwe wysokie poczucie własnej wartości, wiara w siebie. Zero zwątpienia. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *