O języku religii

Drogi Ty,

Chciałbym żebyśmy zastanowili się nad religią. Oczywiście nie będziemy badać całego kulturowo-społecznego tła religii, lecz skupimy się na samym języku, który jest używany w religii. Postawimy sobie kilka pytań: czy język religii może być weryfikowany przez inne nauki; czy może być wartościowany logicznie; czy religia jest grą językową?

Na samym początku musimy doprecyzować, co rozumiemy przez słowo religia, dlatego, że jest tyle definicji co religii, jeśli nie więcej. My jednak uprościmy nieco sprawę i skupimy się na tzw. pięciu wielkich religiach świata (chrześcijaństwo, islam, buddyzm, braminizm i judaizm). W tych religiach możemy znaleźć wspólne cechy:

  1. Religia jest zjawiskiem społecznym. Możemy zaobserwować grupę ludzi, którzy zachowują się na sposób religijny, czyli charakterystyczny tylko dla członków tej grupy.
  2. Wyraźną cechą tego zachowania jest język, zwany też dyskursem religijnym (w skrócie DR).
  3. DR każdej religii zawiera niepustą klasę wypowiedzi zwaną credo.
  4. Akceptacja credo jest koniecznym warunkiem przynależności do danej religii.

To rozumiemy przez religię. Następne pytanie brzmi, czy możemy weryfikować DR z pozycji nauk? Czy religia ma jakąś logikę, wg której możemy ją sądzić?
Zastanowimy się więc jakie warunki musi spełniać dyskurs, żeby być analizowanym przez logikę. Dają się wyróżnić trzy:

  1. Dyskurs musi składać się (choć w części) z twierdzeń.
  2. Dyskurs musi zawierać wypowiedzi znaczące.
  3. Dyskurs musi wyrażać tzw. struktury obiektywne.

Czy DR spełnia te warunki?

  • Cóż, jeśli zapytamy buddystę, czy wierzy w reinkarnację, a on odpowie, że tak, to możemy zapytać go czy uznaje reinkarnację za prawdziwą, to on odpowie, że tak. A zatem otrzymujemy odpowiedź: (1) DR składa się (częściowo) z twierdzeń, bo TYLKO twierdzenia mogą być uznawane za prawdziwe.
  • Czy DR jest znaczący? Jako, że wierzący porozumiewają się ze sobą, a nieraz są nawet w stanie tłumaczyć swoje prawdy wiary niewierzącym, musimy przyznać, że (2) DR jest znaczący (a nawet mocniej, komunikowalny).
  • Czy DR wyraża struktury obiektywne? Jeśli muzułmanin mówi: nie ma boga nad Allaha, a Mahomet jest jego prorokiem, to zdaje się, że wyraża on twierdzenie, które można w konkretny sposób potwierdzić lub obalić (np. może się okazać, że udowodnimy istnienie innego boga niż Allah lub wykopiemy pisma z VI w., które wykażą, że Mahomet przepisywał mity mędrców, a nie spisywał słowa Boga). Stąd możemy wnioskować, że (3) wyraża obiektywne struktury.

A zatem dyskurs religijny może być oceniany logicznie i weryfikowany przez różne nauki. Co więcej ta część religii może nawet tworzyć tzw. system aksjomatyczny, podobnie np. fizyka. Religia i nauka mają bardzo podobną strukturę formalną z logicznego punktu widzenia; mają swoje założenia podstawowe (dogmat), reguły i meta-reguły, wg których wyciągają wnioski. Różnią się tylko treściowo: nauka przyjmuje za prawdziwe tylko to, co można empirycznie zbadać; religia natomiast rozszerza to założenie początkowe o to, co zostało objawione w Pismach i np. u wiarygodnych mistyków.

Weźmy takie wypowiedzi jak: Alleluja!; Om mani padme hum (buddyjska mantra); Jezus mnie kocha; Allahu akbar! Jahwe jest moim Bogiem. Czy one także stanowią także ten logiczny system aksjomatyczny DR? Oczywiście można sprowadzić je do twierdzeń, (skoro, ktoś wzywa na pomoc Boga, to zakłada, że Bóg jest chętny do pomocy i jest zdolny mu pomóc) ale nie o formułowanie twierdzeń w tych wypowiedziach chodzi.

Celem języka religii nie jest więc wytwarzanie prawdziwych teorematów, tak jak np. w nauce. Tym celem mogą być: wyrażanie mistycznych przeżyć, zaspokajanie pragnień metafizycznych lub wspólnotowych, czy budowanie poczucia bliskości Boga. I tym język religii różni się od języka nauki – pomimo podobnej struktury formalnej i używania podobnych słów, są to dwie osobne gry językowe, bo są używane w innym celu (def. GJ). Jaki stąd wniosek? Są partie DR, które warto poddawać logicznej analizie (te, które wyrażają twierdzenia) i są części, których analizowanie jest bezcelowe, bo nie składają się z twierdzeń i nie mają w zamierzeniu niczego dowieść, lecz coś wyrazić (np. Alleluja!).

Podsumowując: języki religii i nauki mają bardzo podobną strukturę logiczną, lecz różnią się założeniami, które przyjmują na samym początku: celem religii bowiem nie jest robienie twierdzeń, a nauki jak najbardziej.

J.

2 komentarze


  1. ·

    1. Religia jest racjonalna. Inaczej wyznawaliby ją tylko idioci.
    2. Opisana definicja religii jest błędna. Religia to po prostu przebaczenie.
    3. Zdanie „Jezus mnie kocha” jest jak najbardziej logiczne.

    Odpowiedz
  2. rafi
    ·

    Naukę można z grubsza podzielić na przyrodniczą i teoretyczną. Obie tworzą pewne teorie, które naukowcy nazywają „modelem”, przy czym w nauce przyrodniczej zakłada się że ten model mniej lub bardziej dokładnie odzwierciedla rzeczywistość. W naukach teoretycznych model może mieć jakieś interpretacje, które nawiązują do rzeczywistości, ale nie musi. Dobrym przykładem jest tutaj geometria euklidesowa i geometrie nieeuklidesowe. Geometria euklidesowa jest czymś, co intuicyjnie wyczuwamy jako tę opisującą rzeczywistość, ale nic nie przeszkadza w tworzeniu teorii które przeczą wszelkiej intuicji. Chociaż niektórzy próbują nadać tym modelom jakąś rzeczywistą interpretację.

    W nauce teoretycznej zbiór aksjomatów jest podstawą samą w sobie, nie weryfikuje się go nijak. W nauce przyrodniczej aksjomat jest założeniem przyjmowanym do budowania modelu, ale gdy okazuje się że model zaczyna rozmijać się z rzeczywistością, te „aksjomaty” się zmienia. Mamy więc np. teorię Newtona i teorię Einsteina. Obie teorie są poprawne matematycznie, jednakże dzisiaj wiemy że teoria Newtona odzwierciedla dobrze rzeczywistość jedynie dla małych prędkości.

    Nauka przyrodnicza tym różni się od religii, że w nauce tworzy się model rzeczywistości opierając się na doświadczeniach, które każdy może przeprowadzić. Chociaż czasem trzeba na to wyłożyć sporą sumę pieniędzy. W religii jest trochę inaczej. Te „aksjomaty” (dogmaty) są podawanych do wierzenia „as is”, właśnie „na wiarę”. Rzeczywiście, mogą one być badane jako jakiś model, jednakże w przeciwieństwie do nauk teoretycznych, pretendują one do bycia prawdą o rzeczywistości, i w przeciwieństwie do nauk przyrodniczych, wierni nie mają możliwości weryfikacji.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *