O cnocie ambicji

Drogi Ty,

Czas nam pogadać o etyce, a dokładniej o postawach i cnotach. Jest taki popularny mit, zwłaszcza wśród ludzi pobożnych. Zgodnie z nim ambicja jest nadmierną chciwością i przeciwieństwem pokory, nie wspominając jak przez to ocenia się ludzi ambitnych. Rozważmy więc czym ambicja jest i co na to etyka chrześcijańska.

Takie stereotypowe myślenie opiera się na innym stereotypie – chrześcijanina jako zgarbionego nieudacznika, od którego nic nie zależy i który musi się podporządkować Bogu. Gdy natomiast ktoś zechce sam się doskonalić i z podniesioną głową stawia sobie wielkie cele, otoczenie sprowadza go na ziemię obrzucając mianem zuchwalca i grzesznika.

Charakterystyczne dla tego typu myślenia jest podpieranie się cnotą pokory. Tak jakby pokora nakazywała wstrzymywanie się od czynienia rzeczy ambitnych. Zgodnie z takim stereotypem pokora jest czymś przeciwnym ambicji, a człowiek prawy powinien wszystko akceptować i wzdychać o pomoc do Boga. Innymi słowy, dobry chrześcijanin to niedorajda. To oczywiście nieprawda. Zobaczmy więc gdzie leży błąd.

Wypada nam więc zacząć od pokory. Człowiek pokorny to taki, który potrafi ocenić się trafnie (wydać rozumny sąd wartościowy). Przykład: to pokora sprawia, że ktoś kto dostał awans w pracy zdaje sobie sprawę, że pełni teraz inną funkcję, ale jest zarazem świadom, że nie czyni go to lepszym, ani mądrzejszym od innych ludzi. Pokora nakazuje prawdziwy osąd o samym sobie. Zabrania natomiast przeceniania swoich zalet, jak i wyolbrzymiania swoich braków.

Rozważmy ambicję. Przede wszystkim jest to cnota, dzięki której możesz postawić sobie cele i konsekwentnie do nich dążyć. To właśnie usprawnia Cię do czynienia rzeczy wielkich, przekraczania samego siebie. Jest jeszcze bonus dla chrześcijan, którzy mają stawać się doskonałymi na obraz Stwórcy. Tak więc dla chrześcijanina, ambicja jest nie tylko cnotą chwalebną, ale wręcz pożądaną. Wszyscy mają obowiązek życia ambitnego (jak najlepszego), aby odbijać chwałę Stwórcy. A zatem ambicja jest czymś co trzeba pielęgnować i rozwijać, czymś co powoduje moralne wzrastanie człowieka.

Jak więc ma się ambicja do pokory? Jak pewnie zauważyłeś, Mój Drogi, dotyczą one dwóch różnych rzeczy. Pokora nakazuje celnie ocenić swoją wartość, a ambicja stawiać cele i dążyć do nich, aby stawać się doskonałym. Etyka chrześcijańska zaznacza dodatkowo, że Bóg pomaga człowiekowi w wysiłku samodoskonalenia, bo sam człowiek jest na to za słaby. Ambicja nie jest przeciwieństwem, lecz nawet jej dopełnieniem. Pokora uświadamia nam z czym jest u nas kiepsko, ambicja nakazuje stawać się lepszym.

J

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *