O błędzie Kennedy’ego, czyli państwo a wolność

Drogi Ty,

Kiedy myślisz o „państwie”, to co Ci przychodzi do głowy? Wszechpotężny, niewidzialny aparat, który przez różne instytucje wymierza sprawiedliwość? Czy może grupę ludzi, których wybraliśmy, żeby zajmowali się niektórymi ze wspólnych problemów każdego i każdej z nas? Jak właściwie powinniśmy zorganizować państwo żeby spełniało swoją funkcję i nie gwałciło naszej wolności? – oto pytanie godne rozważań.

Prezydent Kennedy, podczas swojej przemowy inauguracyjnej, powiedział słynne słowa:

Nie pytaj co kraj może zrobić dla ciebie. Zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju.

Choć te słowa nastręczają wiele problemów i, jak zaraz pokażę, kłócą się z wolnością obywatelską, to mimo to są powtarzane przez polityków i wypisywane na plakatach różnych kampanii społecznych. Co jest nie tak z tym sloganem?

Po pierwsze, stoi on w sprzeczności z przekonaniami wolnego człowieka, który wierzy w to, że sam jest odpowiedzialny za swój los. Słowa co kraj może zrobić dla ciebie ustawiają abstrakcyjny twór (Państwo) jako patrona – ojca, troszczącego się o swoje dzieci-obywateli. A tego przecież wolny obywatel w wolnym społeczeństwie nie potrzebuje; obywatele wiedzą, że sami muszą się troszczyć o siebie, bo nikt inny tego za nich nie zrobi.

Po drugie, słowa co ty możesz zrobić dla swojego kraju narzucają nam myślenie o państwie jako o jakimś Panie lub bożku, któremu coś się należy. A przecież PAŃSTWO to nic innego jak zbiór wolnych jednostek, które ustanowiły rząd, aby zajmował się wspólnymi interesami (np. bezpieczeństwem obywateli, ochroną ich interesów, autostrad itp.). Państwo to rodzaj umowy pomiędzy obywatelami, która ma ustalony cel, to wszystko.

Wolny człowiek nie zapyta więc co kraj może dla niego zrobić, ani co on może zrobić dla kraju. Mógłby zapytać w ten sposób:

Co ja i moi współobywatele możemy zrobić z pomocą rządu, aby uwolnić się od pewnych obowiązków, osiągnąć wspólne cele i chronić naszą wolność?

Historia pokazuje nam jednak, że państwo – ta umowa społeczna obywateli – czasem przeradzało się w tyrana, który uciskał swoich obywateli zabierając im ich własność lub w nieudolny organ, który nie spełniał swojego zadania. Zasadne pytanie, które teraz możemy postawić brzmiałoby: w jaki sposób zorganizować państwo, aby strzegło wolności i spełniało swoją funkcję?

Milton Friedman, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, daje dwie rady jak to zrobić. Po pierwsze, zdecentralizować władzę – często bowiem zdarzało się, że gdy władza była skoncentrowana w ręku małej grupy ludzi (rządu), została przejmowana przez ludzi o złych intencjach lub niskich kompetencjach, co źle się kończyło dla obywateli. Dlatego dobrze jest rozproszyć władzę np. na powiaty (landy lub stany). W ten sposób władza jest bardziej oddolna, niż odgórna: zamiast tysięcy urzędników w stolicy zarządzających całym krajem, mamy przedstawicieli mniejszych wspólnot, którzy razem radzą nad problemami własnych rejonów.

Po drugie, i najważniejsze, aby uchronić wolność obywatelską trzeba zapewnić wolność ekonomiczną tzn. wolny rynek. Jak dowodzi Friedman, wolny rynek jest koniecznym warunkiem wolności politycznej. To, że obywatele mogą kupować i sprzedawać co chcą (bez ceł) i wykonywać jaką chcą pracę (bez licencji państwowych) umożliwia im korzystanie z własnej wolność. W ten sposób ludzie sami regulują swoje potrzeby i możliwości, wg swoich preferencji, zaś państwo sprawuje funkcję stróża nocnego, który dogląda tylko, czy obywatele postępują zgodnie z regułami gry (np. państwo likwiduje monopole). Taki ustrój gospodarczo-polityczny nazywamy kapitalizmem konkurencyjnym.

Pokazaliśmy jak może wyglądać państwo, które szanuje wolność obywateli i jak takie państwo można stworzyć. Konieczne jest jednak do tego zapewnienie wolności gospodarczej (wolnego rynku) i rozproszenie władzy.

J.

2 komentarze

  1. gazo
    ·

    suabo. Pojęcia w wykrzywionym, nieścisłym znaczeniu. Radzę zapoznać się głębiej z pojęciem wolności i państwa w różnych ujęciach i poddać jej własnym przemyśleniom i krytyce i dojść do właściwych znaczeń.

    Dla przykładu: Wolność i obywatelstwo to dwa sprzeczne ze sobą w swoich definicjach pojęcia. Więc epitet wolność obywatelska jest niczym, młodość starcza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *